Podpowiadamy, co warto zjeść na Islandii

Zwiedzanie Redaktor: Asia, , ,


Kiedy pomyślisz o Islandii, z pewnością przed oczami pojawią się surowe krajobrazy, gejzery buchające parą, zorze polarne tańczące na niebie i wodospady rozbijające się o czarne skały. Mało kto w pierwszym odruchu pomyśli o kuchni. A szkoda, bo islandzka tradycja kulinarna jest jak ta wyspa – smaczna i nieoczywista. Z dala od kontynentalnych wpływów Islandczycy przez wieki musieli radzić sobie z ograniczonymi zasobami. Morze było ich spiżarnią, a ziemia – choć nieurodzajna – dawała to, co potrzebne, by przetrwać. W ten sposób narodziła się kuchnia skromna, ale niezwykle ciekawa. Dzisiejsza Islandia otwiera się na nowoczesność, lecz nie zapomina o korzeniach. Tradycyjne potrawy są tu nie tylko podawane turystom jako egzotyka – wciąż zajmują ważne miejsce na stołach mieszkańców. W tym artykule zabieramy Cię w podróż przez najważniejsze dania Islandii. Od fermentowanego rekina po słodkie wafle z bitą śmietaną – odkryjesz, że islandzka kuchnia to nie tylko skyr.

Hákarl – fermentowany rekin, który budzi respekt

Nie ma islandzkiej kuchni bez hákarl, chociaż wielu miejscowych przyzna, że nie jadło go od lat. To potrawa-legenda, znana głównie z kontrowersji. Powstaje z mięsa rekina grenlandzkiego, który jest trujący na surowo. Aby usunąć toksyny, mięso przez kilka tygodni fermentuje pod ziemią, a następnie dojrzewa na powietrzu. Proces trwa miesiącami, a efekt? Zapach amoniaku, konsystencja podobna do sera, smak… nie do pomylenia z niczym innym. Hákarl najczęściej serwuje się w kostkach jako przekąskę, zazwyczaj w towarzystwie kieliszka brennivína – islandzkiego alkoholu z kminkiem. Turystom potrawa ta wydaje się nie do przełknięcia, ale dla wielu Islandczyków to smak dzieciństwa.

Skyr – islandzka duma mleczarska

Two grey bowls with plain white icelandic diary breakfast skyr with jam, fresh blueberries, hemp seeds on marble board on grey background
Islandzki skyr z owocami, licencja: shutterstock/By RomanaMart

Chociaż przypomina jogurt, skyr to tak naprawdę świeży ser. Konsystencja jest gęsta, kremowa, a smak lekko kwaskowaty. Skyr jest nie tylko pyszny, ale też zdrowy – bogaty w białko, niskotłuszczowy i sycący. Islandczycy jedzą go od ponad tysiąca lat. Zwykle podawany jest na słodko i na słono. Rano z owocami i miodem, wieczorem z rybą i przyprawami. W sklepach dostępny jest w setkach smaków, ale wielu Islandczyków nadal wybiera wersję naturalną.

Pylsur – islandzki hot-dog, który podbił serca

Niepozorny, a jednak kultowy. Islandzki hot-dog różni się od znanych nam wersji. Robiony jest z mieszanki jagnięciny, wieprzowiny i wołowiny. Najlepsze pylsur zjesz w Reykjavíku, w budce Bæjarins Beztu Pylsur – podobno ulubionej przez samego Billa Clintona. Pylsur podaje się z chrupiącą cebulką, musztardą, majonezem i specjalnym słodko-kwaśnym sosem remúlaði. To szybka przekąska, ale też sposób na spróbowanie Islandii w wersji ulicznej.

Rúgbrauð – chleb z geotermalnego pieca

Ten islandzki chleb żytnio-melasowy to prawdziwa kulinarna ciekawostka. Tradycyjnie pieczony był w gorących źródłach, zakopany w ziemi na kilkanaście godzin. Ma wilgotną konsystencję, ciemną barwę i słodkawy smak. Podawany z masłem, wędzonym łososiem lub owczym serem, stanowi podstawę wielu posiłków. Rúgbrauð najlepiej smakuje świeżo po upieczeniu – gęsty, sycący i pachnący ziemią.

Plokkfiskur – syty gulasz rybny

Langoustine soup and Langoustine grilled with salle on a white fish-shaped platter. Set beautiful breads and vegetables on the dining table. At a restaurant in the southern city of Iceland
Islandzki gulasz rybny, licencja: shutterstock/By lowpower225

Jest to danie idealne na chłodne dni. Plokkfiskur to kremowy gulasz z gotowanej ryby (najczęściej dorsza), ziemniaków, cebuli i białego sosu. Przypomina nieco rybne purée, ale zaskakuje głębią smaku. Podawany z rúgbrauð i masłem, jest typowym domowym daniem, które przypomina dzieciństwo i kuchnię mamy. Proste składniki, ale efekt wywołuje uśmiech nawet w najbardziej ponury dzień.

Hangikjöt – wędzone mięso na święta i nie tylko

Choć wędzone jagnię może wydawać się zwyczajne, to islandzkie hangikjöt wyróżnia się smakiem. Wędzone na zimno nad dymem z brzozy i torfu, mięso nabiera intensywnego aromatu. Tradycyjnie podawane podczas Bożego Narodzenia, dziś spotykane przez cały rok. Podaje się je na gorąco z ziemniakami w białym sosie i groszkiem albo na zimno – w cienkich plasterkach z chlebem. To smak, który zostaje w pamięci.

Kjötsúpa – zupa z jagnięciny, która rozgrzewa

W chłodnym islandzkim klimacie trudno wyobrazić sobie coś lepszego niż miskę gorącej kjötsúpy. To esencjonalna zupa z jagnięciny, korzeniowych warzyw, czasem z dodatkiem ziół. Kjötsúpa jest długo gotowana, pełna smaku i niezwykle pożywna. Tradycyjnie jedzona jesienią i zimą, ale obecna w wielu restauracjach przez cały rok. Dla Islandczyków to nie tylko danie – to rytuał.

Harðfiskur – suszona ryba do chrupania

Islandzka typowa suszona ryba (Hardfiskur) z pieczywem węglowym i masłem.
Islandzka typowa suszona ryba (Hardfiskur) z pieczywem węglowym i masłem., licencja: shutterstock/By Ursula Ferrara

Wędrując po islandzkich szlakach, prędzej czy później trafisz na harðfiskur – suszoną rybę, którą Islandczycy traktują jak chipsy. Najczęściej dorsz lub limanda, suszone są na wietrze do momentu, aż będą przypominać cienkie, chrupiące chipsy. Jada się je same, z masłem lub z odrobiną soli. Przekąska pełna białka, idealna na drogę, choć jej zapach może zaskoczyć.

Slátur – islandzka wersja kaszanki

Z pewnością jest to danie nie dla każdego, ale cenione przez lokalnych smakoszy. Slátur to mieszanka podrobów, krwi i tłuszczu, zamknięta w owczym żołądku. Występuje w dwóch wersjach: blóðmör (krwista) i lifrarpylsa (wątrobiana). Tradycyjnie gotowane i podawane jest z ziemniakami lub kaszą. Choć dziś coraz rzadziej spotykane, wciąż obecne na stołach podczas Þorrablót – islandzkiego święta zimy.

Laufabrauð – świąteczne ciasteczka jak koronki

To jedno z „najpiękniejszych” islandzkich dań. Laufabrauð, czyli „liściasty chleb”, to cienkie, smażone placki z ciasta, ozdobnie nacinane przed smażeniem. Kształtem przypominają śnieżynki, a ich przygotowanie to coroczna tradycja rodzinna. Podawane są jako dodatek do świątecznych dań, ale też samodzielnie – lekkie, chrupiące, nieco słodkawe. Symbol domowego ciepła.

Kleinur – islandzkie pączki

Choć nieco przypominają nasze faworki, kleinur to coś zupełnie innego. Te skręcone ciastka, smażone na głębokim tłuszczu, lekko korzenne, często posypane są cukrem pudrem. Idealne do porannej kawy lub jako słodka przekąska. Dostępne są w każdej piekarni i stanowią jeden z ulubionych wypieków Islandczyków.

Flatkaka – płaski chleb do wszystkiego

Ten cienki, ciemny placek przypomina trochę podpłomyk. Powstaje z mąki żytniej lub pszennej, często z dodatkiem mleka lub serwatki. Następnie pieczony jest na suchej patelni, bez tłuszczu. Podawany z masłem, serem, mięsem, a czasem nawet dżemem. Flatkaka to islandzki odpowiednik naszego chleba codziennego – wszechobecny, ale nigdy nudny.

Fiskibollur – rybne pulpeciki jak od babci

Jest to jedno z najbardziej domowych dań, jakie można spotkać w islandzkiej kuchni. Fiskibollur to rybne klopsiki przygotowywane z mielonego dorsza lub plamiaka, jajek, cebuli, mąki i przypraw. Smażone na złoty kolor, podawane najczęściej z ziemniakami, groszkiem i białym sosem, stanowią klasykę w islandzkich domach. Choć może nie tak widowiskowe jak hákarl czy hangikjöt, fiskibollur mają jedną wielką zaletę – smakują każdemu. To kuchnia codzienna, pełna prostoty i ciepła, jak obiad z dzieciństwa, który zawsze poprawia nastrój.

Ráðleggingar, czyli jak jeść po islandzku?

Islandzka kuchnia potrafi zaskoczyć. Choć nie każdemu przypadnie do gustu fermentowany rekin czy suszona ryba, warto spróbować, by zrozumieć kuchnię tej wyspy. Sięgając po lokalne produkty, poznasz nie tylko smaki, ale też historię i ludzi. Jeśli planujesz podróż na Islandię, nie ograniczaj się do znanych sieciówek. Wejdź do lokalnej piekarni, odwiedź małą restaurację poza Reykjavikiem, spróbuj lokalnej zupy. Bo Islandia to nie tylko wodospady i lodowce – to także miska gorącej kjötsúpy, podana przez uśmiechniętego gospodarza.

Smacznego – eða góða matarlyst, jak mawiają Islandczycy!

Drogi Czytelniku, nie jesteśmy nieomylni, ale staramy się, aby nasze artykuły były wartościowe i dawały satysfakcję Czytelnikom. Jeśli znajdziesz błąd w artykule, będziemy Ci niezmiernie wdzięczni za poinformowanie nas o nim na adres: redakcja@medialive.pl
Jak poruszać się po Islandii — transport publiczny, autobusy

Jak poruszać się po Islandii — transport publiczny, autobusy

Gotowy plan wycieczki objazdowej po Islandii

Gotowy plan wycieczki objazdowej po Islandii

Dodaj komentarz