Ring Road, czyli droga numer 1 okalająca całą Islandię, to jedna z tych tras, które nie potrzebują reklamy. Ma ponad 1300 kilometrów i prowadzi przez krajobrazy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawały się zarezerwowane wyłącznie dla filmów science fiction. Wulkany, pola lawy, lodowce, czarne plaże, wodospady spadające z kilkudziesięciu metrów – wszystko to pojawia się praktycznie dzień po dniu. To trasa dla osób, które nie lubią siedzieć w jednym miejscu. Jeśli chcesz zobaczyć Islandię w pigułce, Ring Road jest najlepszym wyborem. W ciągu tygodnia jesteś w stanie zobaczyć najważniejsze atrakcje kraju, a jednocześnie poczuć jego surowy, północny charakter. Jednocześnie trzeba powiedzieć jasno – to nie jest wyjazd dla każdego. Trzeba być gotowym na zmienną pogodę, długie przejazdy i ceny, które potrafią zaskoczyć. Ale właśnie dlatego ta podróż ma w sobie coś z dawnych wypraw – trochę niewygody, dużo zachwytu i poczucie, że naprawdę gdzieś się jedzie, a nie tylko „odhacza miejsca”.
Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty
Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Discovercars.com
Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!
Jak zaplanować podróż po Ring Road krok po kroku?
Planowanie takiej trasy zaczyna się zawsze od jednego pytania: ile masz czasu. Islandia nie wybacza pośpiechu, a próba zobaczenia wszystkiego w 4–5 dni oznacza realnie 5–7 godzin jazdy dziennie i zwiedzanie „z parkingu”, bez wejścia na szlaki czy spokojnego postoju przy wodospadach.
Najbardziej rozsądny plan to tydzień, czyli klasyczne 7 dni. To daje średnio 180–300 km dziennie, co przekłada się na 3–5 godzin jazdy bez postojów. W praktyce, z przystankami, zdjęciami i krótkimi spacerami, dzień wydłuża się do 8–10 godzin. Wtedy trasa ma sens, a każdy dzień daje coś nowego – inne krajobrazy, inne światło, inne doświadczenia.
Kolejna decyzja to samochód. W sezonie letnim (czerwiec–wrzesień) wystarczy zwykłe auto osobowe, bo Ring Road jest w ponad 95% asfaltowa i dobrze utrzymana. Koszt wynajmu auta klasy ekonomicznej to 70–110 euro dziennie (2026). Jeśli planujesz zjazdy na drogi szutrowe lub podróż poza sezonem, lepszym wyborem jest SUV lub 4×4 – koszt rośnie wtedy do 110–180 euro dziennie.
Ważna kwestia to paliwo. Średnia cena w 2026 to około 320–340 ISK za litr (ok. 2,2–2,4 euro). Cała trasa Ring Road to ok. 1300–1400 km, co oznacza koszt paliwa na poziomie 200–300 euro przy standardowym aucie.
Noclegi najlepiej rezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie od czerwca do września. Islandia nie jest miejscem, gdzie „coś się znajdzie na miejscu” – szczególnie poza Reykjavikiem. Realne ceny to:
- 120–180 euro – pensjonaty i guesthouse
- 180–250 euro – hotele 3–4*
- 250–400 euro – lepsze hotele i miejsca z widokiem.
Dobrym rozwiązaniem jest planowanie noclegów co 200–300 km, zgodnie z trasą dnia. Pozwala to uniknąć cofania się i zbędnych kilometrów, które na Islandii szybko przekładają się na koszt i zmęczenie.

Ile realnie dni potrzeba na przejazd Ring Road?
Minimalny sensowny czas to 7 dni, ale trzeba jasno powiedzieć – to wariant intensywny. W praktyce oznacza:
1300–1500 km łącznie, średnio 200–300 km (czyli 3–5 godzin jazdy dziennie (bez postojów)): 8–10 godzin w trasie z atrakcjami.
To tempo pozwala zobaczyć najważniejsze miejsca, ale bez dłuższych trekkingów i spontanicznych zjazdów z trasy. Jeśli pogoda się pogorszy (co na Islandii zdarza się regularnie), plan szybko zaczyna się „rozjeżdżać”.
10–12 dni to zdecydowanie bardziej komfortowa opcja. Wtedy dzienne odcinki spadają do 120–200 km, a czas jazdy do 2–4 godzin. Masz realnie czas na:
- zjazdy na drogi boczne,
- krótkie trekkingi (1–3 godziny)
- spokojne postoje przy wodospadach
- bufor na gorszą pogodę.
14 dni i więcej to już wariant „slow travel” – wtedy można dorzucić np. półwysep Snæfellsnes albo interior (jeśli masz 4×4).
Kluczowa zasada: na Islandii nie planuje się dni „na styk”. Jeśli mapa pokazuje 4 godziny jazdy, w praktyce licz minimum 6–7 godzin z przystankami.
Poniżej znajdziesz plan 7-dniowy – najbardziej popularny i sprawdzony wariant, który pozwala zobaczyć całą wyspę bez cofania się i bez zbędnych kilometrów.
Dzień 1 – Reykjavik i Golden Circle
Pierwszy dzień to klasyczny start, który pozwala „wejść” w Islandię bez dużych dystansów. Cała pętla Golden Circle to około 230–260 km i jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów całej trasy wokół wyspy.
Reykjavik – stolica z północnym charakterem
Reykjavik to najmniejsza stolica Europy, ale jednocześnie miejsce, które dobrze oddaje charakter Islandii. Miasto rozwijało się stosunkowo późno, a jego architektura to mieszanka nowoczesności i prostoty. Najbardziej charakterystycznym punktem jest Hallgrímskirkja, kościół inspirowany bazaltowymi kolumnami, które można zobaczyć w naturze na południu wyspy. Budowa świątyni trwała ponad 40 lat i dziś jest jednym z symboli kraju.
Niedaleko znajduje się Harpa Concert Hall, nowoczesny budynek ze szklaną fasadą, który odbija światło w zależności od pogody – w słoneczny dzień wygląda zupełnie inaczej niż przy zachmurzonym niebie. To dobry przykład tego, jak Islandczycy łączą surowość natury z nowoczesnym designem.

Na nabrzeżu stoi Sun Voyager, rzeźba przypominająca łódź wikingów. Wbrew popularnym opiniom nie jest to rekonstrukcja historyczna, ale symbol podróży i odkrywania. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Reykjaviku.
Þingvellir – miejsce narodzin islandzkiej państwowości
Þingvellir to jedno z najważniejszych miejsc w historii Islandii. W 930 roku powstał tu Althing, czyli parlament uznawany za jeden z najstarszych na świecie. Przez setki lat spotykali się tu przedstawiciele rodów, podejmując decyzje dotyczące całej wyspy.
Jednocześnie to miejsce wyjątkowe pod względem geologicznym. Park leży na granicy dwóch płyt tektonicznych – północnoamerykańskiej i euroazjatyckiej – które powoli się od siebie oddalają. Najbardziej widocznym śladem tego procesu jest szczelina Almannagjá, rozciągająca się przez kilkaset metrów. To jeden z niewielu punktów na świecie, gdzie można dosłownie „zobaczyć” ruch kontynentów.
Strokkur i dolina gejzerów – żywa energia ziemi
Dolina Haukadalur to miejsce, gdzie widać, jak aktywna jest islandzka ziemia. Strokkur to najbardziej znany gejzer na wyspie i jeden z najbardziej przewidywalnych – jego erupcje pojawiają się regularnie i osiągają wysokość kilkunastu, a czasem nawet ponad 20 metrów.

Tuż obok znajduje się historyczny gejzer Geysir, od którego pochodzi nazwa wszystkich tego typu zjawisk na świecie. Dziś jest znacznie mniej aktywny, ale jeszcze w XIX wieku jego erupcje sięgały nawet 70 metrów. Cała okolica jest pełna bulgoczących źródeł, pary wodnej i zapachu siarki, który przypomina, że pod powierzchnią Islandii wciąż działa wulkaniczna energia.
Gullfoss – złoty wodospad Islandii
Gullfoss, czyli „złoty wodospad”, to jeden z najbardziej spektakularnych punktów na trasie. Woda spada tu kaskadowo do głębokiego kanionu, tworząc potężny huk słyszalny z dużej odległości. Nazwa wodospadu nie jest przypadkowa – przy odpowiednim świetle mgła unosząca się nad wodą tworzy złoty połysk.
Miejsce to ma też ciekawą historię. Na początku XX wieku planowano wykorzystać wodospad do produkcji energii elektrycznej, ale dzięki sprzeciwowi lokalnej społeczności i jednej z pierwszych islandzkich działaczek ekologicznych udało się go ochronić. Dziś Gullfoss jest symbolem walki o zachowanie naturalnego krajobrazu Islandii.

Podsumowanie dnia 1 – dystans
Łączny dystans: 230–260 km
To jeden z najbardziej intensywnych wizualnie dni całej podróży – już na początku trasy pojawiają się miejsca, które definiują Islandię: gejzery, wodospady i krajobrazy powstałe na styku kontynentów.
Dzień 2 – południowe wybrzeże i wodospady
Drugi dzień prowadzi przez najbardziej rozpoznawalny fragment Islandii – południowe wybrzeże, gdzie krajobraz zmienia się niemal co kilka kilometrów. To tutaj widać, jak blisko siebie znajdują się lodowce, ocean i wulkany, które przez tysiące lat kształtowały ten surowy teren.
Seljalandsfoss – wodospad, który można obejść od tyłu
Seljalandsfoss to jeden z nielicznych wodospadów na świecie, za którym można przejść suchą stopą. Spada z wysokości około 60 metrów z dawnego klifu morskiego, który powstał, gdy linia brzegowa znajdowała się znacznie dalej w głąb lądu. Z czasem ocean się cofnął, pozostawiając po sobie charakterystyczne urwiska. Spacer ścieżką za wodospadem daje zupełnie inną perspektywę – zamiast patrzeć na spadającą wodę, widzi się świat przez jej półprzezroczystą kurtynę. To jedno z tych miejsc, które najlepiej pokazują, jak dynamicznie zmienia się islandzki krajobraz.

W pobliżu znajduje się także mniej znany wodospad Gljúfrabúi, ukryty w wąskim kanionie. Przez wiele lat był pomijany przez turystów, bo wejście do niego prowadzi przez szczelinę w skale, którą łatwo przeoczyć.
Skógafoss – legenda ukrytego skarbu
Kilka kilometrów dalej znajduje się Skógafoss, jeden z najbardziej charakterystycznych wodospadów Islandii. Ma około 25 metrów szerokości i 60 metrów wysokości, a jego potęga robi wrażenie już z dużej odległości. Z wodospadem wiąże się lokalna legenda o wikingu Þrasi, który miał ukryć za nim skrzynię ze złotem. Według opowieści, jeden z mieszkańców odnalazł skrzynię, ale gdy próbował ją wyciągnąć, urwał jedynie uchwyt. Do dziś można go zobaczyć w muzeum w pobliskiej miejscowości Skógar.
Skógafoss często tworzy intensywne tęcze, szczególnie przy słonecznej pogodzie. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na całej trasie i jednocześnie przykład siły islandzkich rzek zasilanych przez lodowce.
Dyrhólaey – klify i brama skalna nad oceanem
Niedaleko głównej trasy znajduje się półwysep Dyrhólaey, który oferuje zupełnie inny krajobraz niż wodospady. To miejsce znane z potężnej skalnej bramy wyrzeźbionej przez fale Atlantyku oraz wysokich klifów, z których rozciąga się widok na czarne plaże południowego wybrzeża.

Dyrhólaey to także jedno z najlepszych miejsc do obserwacji maskonurów w sezonie letnim. Ptaki te gniazdują na stromych zboczach klifów, a ich obecność dodaje temu miejscu wyjątkowego charakteru.
Reynisfjara – czarna plaża i siła Atlantyku
Reynisfjara to jedna z najbardziej znanych plaż na świecie, ale też jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Islandii. Czarne, wulkaniczne piaski powstały z rozdrobnionej lawy, a charakterystyczne bazaltowe kolumny przypominają geometryczne formy, które trudno spotkać gdziekolwiek indziej w Europie.
Tuż przy brzegu znajdują się skalne formacje Reynisdrangar, które według islandzkich legend są skamieniałymi trollami zamienionymi w kamień przez światło słoneczne. Takie opowieści są częścią lokalnej kultury i dobrze oddają sposób, w jaki Islandczycy interpretują swoją surową przyrodę.
Największym zagrożeniem są tutaj tzw. „sneaker waves”, czyli nieprzewidywalne fale, które potrafią nagle wtargnąć daleko w głąb plaży. To miejsce, gdzie natura wyraźnie pokazuje swoją siłę i gdzie trzeba zachować szczególną ostrożność.

Podsumowanie dnia 2 – dystans
Łączny dystans: 250–300 km
To jeden z najbardziej różnorodnych dni całej podróży – w ciągu jednego dnia pojawiają się wodospady, klify, czarne plaże i ocean, który na Islandii nigdy nie jest tylko tłem, ale pełnoprawnym elementem krajobrazu.
Zobacz także: Reykjavík w 3 dni – co zobaczyć i czy to wystarczy?
Dzień 3 – laguna lodowcowa Jökulsárlón i wschodnia Islandia
Trzeciego dnia zobaczysz miejsca, w których Islandia pokazuje swoje najbardziej surowe i jednocześnie najbardziej spektakularne oblicze. Lodowce zaczynają dominować w krajobrazie, a przyroda wygląda tak, jakby dopiero co się uformowała.
Jökulsárlón – laguna lodowcowa i ruch lodu
Jökulsárlón powstała stosunkowo niedawno, bo w latach 30. XX wieku, w wyniku cofania się lodowca Vatnajökull. To jeden z najszybciej zmieniających się krajobrazów na Islandii – każdego roku laguna powiększa się, a kolejne fragmenty lodowca odrywają się i spływają do wody.
Bryły lodu, które unoszą się na powierzchni, mają często kilkaset lat. Ich kolor nie jest przypadkowy – intensywnie niebieskie fragmenty to najstarszy, najbardziej sprasowany lód, pozbawiony pęcherzyków powietrza. Białe kawałki to młodszy lód, który dopiero niedawno odłamał się od lodowca.

Laguna ma bezpośrednie połączenie z oceanem, dlatego lodowe bloki powoli dryfują w kierunku Atlantyku. To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można obserwować ten proces niemal z bliska.
Diamond Beach – lodowe kryształy na czarnym piasku
Tuż po drugiej stronie drogi znajduje się Diamond Beach, czyli miejsce, gdzie fragmenty lodu wyrzucone przez fale lądują na czarnym, wulkanicznym piasku. Kontrast między przezroczystym lodem a ciemnym podłożem sprawia, że wygląda to jak rozsypane diamenty.
Każdy kawałek lodu ma inny kształt i strukturę – niektóre są idealnie gładkie, inne przypominają rzeźby wyrzeźbione przez wodę i wiatr. To jedno z tych miejsc, gdzie nie ma dwóch takich samych widoków – krajobraz zmienia się dosłownie z godziny na godzinę.

Vatnajökull – największy lodowiec Europy
Cały region zdominowany jest przez Vatnajökull, największy lodowiec w Europie, który pokrywa około 8% powierzchni Islandii. Pod jego grubą warstwą lodu znajdują się aktywne wulkany, co czyni go jednym z najbardziej niezwykłych miejsc geologicznych na świecie.
Lodowiec ten ma ogromny wpływ na krajobraz południowej Islandii – to właśnie jego topniejące wody tworzą rzeki, wodospady i laguny, które pojawiają się na trasie. W ostatnich dekadach Vatnajökull systematycznie się cofa, co jest jednym z najbardziej widocznych efektów zmian klimatycznych w Europie.

Wschodnia Islandia – początek fiordów i ciszy
Po opuszczeniu rejonu laguny krajobraz zaczyna się stopniowo zmieniać. Wschodnia Islandia jest znacznie mniej turystyczna niż południe, a drogi prowadzą przez długie, spokojne odcinki, gdzie ruch jest minimalny. To właśnie tutaj zaczynają się pierwsze fiordy – wąskie zatoki otoczone stromymi zboczami. W przeciwieństwie do południa, gdzie krajobraz jest otwarty i dynamiczny, wschód ma bardziej zamknięty, spokojny charakter. Małe miejscowości rybackie pojawiają się co kilkadziesiąt kilometrów i często wyglądają tak, jakby niewiele zmieniło się w nich od kilkudziesięciu lat.
To jeden z tych fragmentów trasy, który często jest niedoceniany, a jednocześnie daje poczucie prawdziwej Islandii – bez tłumów, bez pośpiechu i bez ciągłego ruchu turystycznego.
Podsumowanie dnia 3 – dystans
Łączny dystans: 280–350 km
To jeden z najbardziej spektakularnych dni całej trasy – lodowce, laguny i surowe krajobrazy sprawiają, że Islandia zaczyna wyglądać bardziej jak inna planeta niż część Europy.
Dzień 4 – fiordy wschodnie i mniej znane miejsca
Czwartego dnia zobaczysz jeden z najbardziej niedocenianych fragmentów Islandii. Wschodnie fiordy nie oferują „ikon z pocztówek”, ale nadrabiają atmosferą – spokojem, pustką i krajobrazem, który zmienia się powoli, bez gwałtownych kontrastów.
Djúpivogur – spokojne miasteczko nad fiordem
Djúpivogur to niewielka miejscowość rybacka, która przez lata funkcjonowała na uboczu głównych szlaków turystycznych. Jej historia sięga XVI wieku, kiedy była ważnym punktem handlowym na wschodnim wybrzeżu.
Najbardziej charakterystycznym elementem nabrzeża jest instalacja artystyczna „Eggin í Gleðivík” – rząd kamiennych jaj symbolizujących lokalne gatunki ptaków. To przykład islandzkiego podejścia do przestrzeni – proste formy, mocne nawiązanie do natury i brak zbędnej ornamentyki.

Seyðisfjörður – kolorowe domy i droga przez góry
Jednym z najbardziej klimatycznych miejsc w tej części Islandii jest Seyðisfjörður, położony na końcu długiego fiordu. Dojazd prowadzi przez przełęcz górską, która często spowita jest mgłą – sam wjazd do miasteczka robi duże wrażenie.
Seyðisfjörður wyróżnia się drewnianą zabudową i kolorowymi domami, które kontrastują z surowym otoczeniem. To także ważny port – właśnie tutaj przypływają promy z Europy kontynentalnej. Miasteczko ma silne związki z kulturą i sztuką, co widać w licznych galeriach i instalacjach rozrzuconych po okolicy.

Wschodnie fiordy – krajobraz ciszy i przestrzeni
Droga przez wschodnie fiordy prowadzi wzdłuż linii brzegowej, gdzie góry niemal pionowo opadają do oceanu. To jeden z najbardziej „norweskich” fragmentów Islandii, choć bez charakterystycznej zabudowy znanej z północy Europy.
Ten region jest również jednym z niewielu miejsc na Islandii, gdzie można spotkać dzikie renifery. Zostały sprowadzone w XVIII wieku i do dziś żyją na wolności, głównie właśnie na wschodzie wyspy.
Małe osady pojawiają się tu rzadko, a między nimi rozciągają się długie odcinki drogi, na których łatwo zapomnieć, że jest się w Europie. To jeden z tych dni, kiedy sama jazda staje się atrakcją.
Podsumowanie dnia 4 – dystans
Łączny dystans: 260–320 km
To dzień bardziej spokojny, ale bardzo ważny dla całej trasy – pozwala złapać oddech po intensywnym południu i zobaczyć Islandię w jej mniej oczywistej odsłonie.
Dzień 5 – północ Islandii i okolice Akureyri
Piąty dzień to zmiana krajobrazu – z zamkniętych fiordów przechodzimy do bardziej otwartej przestrzeni północy. To także moment, w którym pojawia się więcej infrastruktury i większe miejscowości.
Akureyri – północna stolica Islandii
Akureyri jest często nazywane „stolicą północy”, choć liczy zaledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców. Miasto rozwijało się jako port handlowy i do dziś pełni ważną funkcję w tej części kraju.
Charakterystycznym punktem jest kościół Akureyrarkirkja, zaprojektowany przez tego samego architekta, który stworzył Hallgrímskirkję w Reykjaviku. Miasto słynie także z jednego z najbardziej wysuniętych na północ ogrodów botanicznych na świecie, gdzie mimo trudnego klimatu rośnie ponad 6000 gatunków roślin.
Akureyri to dobre miejsce na chwilę odpoczynku – nie ze względu na atrakcje, ale na dostęp do restauracji, kawiarni i usług, których brakuje na wcześniejszych odcinkach trasy.
Goðafoss – wodospad bogów
Niedaleko Akureyri znajduje się Goðafoss, jeden z najważniejszych wodospadów w historii Islandii. Jego nazwa oznacza „wodospad bogów” i nawiązuje do wydarzeń z roku 1000, kiedy Islandia oficjalnie przyjęła chrześcijaństwo.
Według przekazów lokalny przywódca Þorgeir miał wrzucić do wodospadu pogańskie posągi bogów, symbolicznie kończąc epokę dawnych wierzeń. W ten sposób miejsce to stało się nie tylko atrakcją przyrodniczą, ale także ważnym symbolem kulturowym.
Sam wodospad ma szeroki, półkolisty kształt i spada równomiernie na całej długości, co nadaje mu wyjątkową symetrię. W przeciwieństwie do bardziej „dzikich” wodospadów południa, Goðafoss jest uporządkowany i spokojny, ale przez to nie mniej imponujący.

Podsumowanie dnia 5 – dystans
Łączny dystans: 250–300 km
To dzień przejściowy między wschodem a północą – mniej dramatyczny krajobrazowo niż wcześniejsze etapy, ale ważny dla zachowania rytmu całej podróży.
Dzień 6 – jezioro Mývatn i geotermalne krajobrazy
Szósty dzień to jeden z najbardziej niezwykłych fragmentów całej trasy. Region Mývatn wygląda jak laboratorium natury – wszystko tutaj powstało stosunkowo niedawno w skali geologicznej i nadal pozostaje aktywne.
Jezioro Mývatn – kraina ptaków i pseudokraterów
Mývatn oznacza dosłownie „jezioro much”, co nie jest przypadkiem – latem pojawia się tu ogromna liczba owadów, które tworzą charakterystyczną chmurę unoszącą się nad wodą. To jednak właśnie dzięki nim miejsce to jest jednym z najważniejszych siedlisk ptaków wodnych w Europie.

Krajobraz wokół jeziora tworzą tzw. pseudokratery, które nie powstały w wyniku erupcji, lecz eksplozji pary wodnej, gdy gorąca lawa zetknęła się z mokrym podłożem. Ich idealnie okrągłe formy sprawiają wrażenie, jakby były stworzone sztucznie.
Dimmuborgir – skalne miasto lawy
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w regionie jest Dimmuborgir, czyli „ciemne zamki”. To pole lawy, które po zastygnięciu utworzyło labirynt skalnych form przypominających ruiny miasta.
Według islandzkich legend to właśnie tutaj mieszkają trolle oraz słynni „Yule Lads” – postacie związane z lokalnymi tradycjami świątecznymi. Takie opowieści są częścią islandzkiej kultury i pokazują, jak silnie przyroda wpływa na wyobraźnię mieszkańców.

Hverir – geotermalne pola i zapach siarki
Niedaleko jeziora znajduje się obszar Hverir, który wygląda jak fragment innej planety. Ziemia ma tu intensywnie żółte, pomarańczowe i czerwone barwy, a z licznych szczelin wydobywa się para wodna i gazy.
Bulgotanie błota i charakterystyczny zapach siarki przypominają, że Islandia leży na styku płyt tektonicznych i jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanicznie miejsc na świecie. To jedno z tych miejsc, gdzie krajobraz wydaje się niemal nienaturalny.
Krafla – wulkan i ślady niedawnych erupcji
Region Mývatn to także obszar aktywnego systemu wulkanicznego Krafla, który jeszcze w latach 70. i 80. XX wieku był miejscem serii erupcji. Ślady tych wydarzeń są widoczne do dziś – zastygła lawa, pęknięcia ziemi i surowy, niemal pustynny krajobraz.
Jednym z najbardziej znanych miejsc jest krater Víti, wypełniony wodą o intensywnie niebieskim kolorze. To przykład tego, jak szybko natura potrafi przekształcić teren po erupcji w coś zupełnie nowego.

Podsumowanie dnia 6 – dystans
Łączny dystans: 200–260 km
To jeden z najbardziej unikalnych dni całej podróży – zamiast klasycznych krajobrazów pojawiają się miejsca, które wyglądają jak z innej planety i pokazują Islandię od strony jej geologicznego „serca”.
Dzień 7 – powrót do Reykjaviku i zakończenie trasy
Ostatni dzień to domknięcie całej pętli wokół wyspy. Krajobraz zaczyna się stopniowo uspokajać, a długie odcinki drogi pozwalają uporządkować wrażenia z poprzednich dni.
Północno-zachodnia Islandia – przestrzeń i pustka
Ten fragment trasy jest najmniej turystyczny, ale ma swój charakter. Rozległe przestrzenie, brak spektakularnych atrakcji i długie odcinki drogi tworzą klimat, który przypomina, jak surowa i wymagająca potrafi być Islandia.
To także moment, w którym zaczyna się zauważać powtarzalność krajobrazu – pola lawy, góry i ocean pojawiają się w różnych konfiguracjach, ale zawsze z tym samym, północnym charakterem.
Reykjavik – powrót do punktu wyjścia
Powrót do Reykjaviku ma zupełnie inny wymiar niż początek podróży. Miasto, które wcześniej było tylko przystankiem, zaczyna wydawać się znajome i uporządkowane po dniach spędzonych w surowej naturze.

To dobry moment na podsumowanie całej trasy – Islandia nie jest krajem jednego widoku czy jednej atrakcji. To ciągła zmiana krajobrazu, światła i warunków, które sprawiają, że każdy dzień wygląda inaczej.
Podsumowanie dnia 7 – dystans
Łączny dystans: 400–500 km
To najdłuższy dzień pod względem przejazdu, ale jednocześnie najbardziej refleksyjny – kończy trasę, która pokazuje Islandię w całości, bez skrótów i bez pomijania jej mniej oczywistych fragmentów.
Gdzie nocować podczas podróży – najlepsze miejsca
Hotel Rangá
Hotel Rangá to luksusowy obiekt na południu Islandii, położony z dala od świateł, dzięki czemu uchodzi za jedno z najlepszych miejsc do obserwacji zorzy polarnej. Obiekt stylizowany jest na drewnianą rezydencję, a jego wnętrza nawiązują do islandzkiej natury i tradycji. Na miejscu działa restauracja oraz geotermalne balie z widokiem na okolicę. Ceny w sezonie zaczynają się od około 500–600 euro za noc.

Fosshotel Glacier Lagoon
Fosshotel Glacier Lagoon to nowoczesny hotel położony między lodowcem Vatnajökull a laguną Jökulsárlón, co czyni go jedną z najlepszych lokalizacji na całej trasie. Duże panoramiczne okna i restauracja z widokiem na surowy krajobraz podkreślają charakter tego miejsca. Goście mają dostęp do strefy relaksu z saunami i jacuzzi. Ceny w 2026 wynoszą zazwyczaj 250–350 euro za noc.

Hótel Egilsen
Hótel Egilsen to kameralny, butikowy obiekt na półwyspie Snæfellsnes, mieszczący się w historycznym budynku z XIX wieku. Hotel oferuje spokojną atmosferę, prosty design i duże okna wpuszczające naturalne światło. To miejsce wybierane głównie przez osoby szukające ciszy i klimatu. Ceny w sezonie zaczynają się od około 180–250 euro za noc.

Hotel Norðurland
Hotel Norðurland w Akureyri to praktyczna baza noclegowa na północy Islandii, dobrze skomunikowana z centrum miasta. Oferuje standard typowy dla hoteli 3-gwiazdkowych oraz wygodne, nowoczesne pokoje. Bliskość restauracji i sklepów ułatwia organizację dalszej podróży. Ceny w 2026 wynoszą zazwyczaj 150–220 euro za noc.

Center Hotels Plaza
Center Hotels Plaza to hotel położony w samym centrum Reykjaviku, co czyni go wygodnym wyborem na początek lub koniec podróży. Oferuje nowoczesne pokoje i standard odpowiadający oczekiwaniom turystów odwiedzających Islandię po raz pierwszy. Największą zaletą jest lokalizacja blisko głównych atrakcji miasta. Ceny zaczynają się od około 180–280 euro za noc.

Podsumowanie – czy Ring Road to najlepsza trasa na Islandii?
Tak, jeśli chcesz zobaczyć Islandię w całości w krótkim czasie. To jedna z najbardziej spektakularnych tras w Europie i podróż, którą pamięta się latami.
Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.

