Większość turystów odwiedzających południowe wybrzeże Islandii kończy swoją przygodę na popularnych Seljalandsfoss i Skógafoss. Choć te potężne wodospady są imponujące, często przypominają zatłoczone place budowy niż oazę spokoju. Jeśli szukasz autentycznego doświadczenia, wystarczy zboczyć z głównej drogi numer 1 o zaledwie kilkanaście minut marszu. Istnieją miejsca, gdzie huk spadającej wody miesza się jedynie ze śpiewem ptaków, a Ty nie musisz stać w kolejce po zdjęcie. Przedstawiam zestawienie 5 ukrytych kaskad, które wciąż pozostają tajemnicą dla masowej turystyki, oferując surowe piękno wyspy w jej najczystszej postaci. Każdy z tych punktów to dowód na to, że najpiękniejsze islandzkie wodospady są często ukryte tuż pod Twoim nosem, o ile wiesz, gdzie ich szukać.
Zanim ruszysz na poszukiwania mniej znanych perełek Islandii, weź pod uwagę te trzy kluczowe fakty:
- Lokalizacja: Wszystkie opisane kaskady znajdują się w promieniu 60 km od miejscowości Vík, co czyni je idealnym celem na jednodniowy „road trip”.
- Dostępność: Do większości z nich nie prowadzą asfaltowe drogi, dlatego niezbędny będzie samochód z napędem 4×4 oraz gotowość na krótki trekking przez nieoznakowany teren.
- Oczekiwania: W przeciwieństwie do komercyjnych atrakcji, przy tych wodospadach nie znajdziesz kawiarni ani toalet – tylko surową naturę i absolutną ciszę.
Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty
Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Discovercars.com
Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!
Poza Złotym Kręgiem: Dlaczego warto szukać wodospadów ukrytych przed masową turystyką?
Złoty Krąg (Golden Circle) oraz główna oś południowego wybrzeża to absolutne minimum dla każdego, kto odwiedza Islandię po raz pierwszy. Jednak trzymanie się wyłącznie wyasfaltowanych ścieżek i utartych szlaków niesie ze sobą pewne ograniczenia.

Decyzja o zejściu z głównego szlaku i poszukiwaniu ukrytych wodospadów to nie tylko ucieczka przed autokarami pełnymi turystów. To przede wszystkim szansa na doświadczenie prawdziwej, surowej i nieokiełznanej islandzkiej przyrody.
Z ekologicznego punktu widzenia, świadome podróżowanie i rozpraszanie ruchu turystycznego pomaga odciążyć najbardziej wyeksploatowane ekosystemy wyspy. Islandzki mech (gambri) rośnie w tempie zaledwie kilku milimetrów rocznie, a zadeptywanie go w okolicach najpopularniejszych atrakcji to poważny problem dla środowiska. Wybierając miejsca rzadziej uczęszczane, paradoksalnie pomagamy chronić te najsłynniejsze, pod warunkiem, że stosujemy się do zasady „Leave No Trace” (Nie zostawiaj śladów).
„Natura Islandii nie potrzebuje naszej obecności, ale my potrzebujemy jej surowości, by przypomnieć sobie, jak mali jesteśmy w obliczu żywiołów.” – zasłyszane od lokalnego przewodnika.
Gljúfrabúi – jak bezpiecznie wejść do jaskini i nie przemoknąć do suchej nitki? (Wodospad nr 1)
Gljúfrabúi, co w dosłownym tłumaczeniu z języka islandzkiego oznacza „Mieszkaniec Wąwozu”, to jeden z najbardziej magicznych wodospadów na całej wyspie. Mierzy on 40 metrów wysokości i jest zasilany przez rzekę Gljúfurá. Większość turystów zatrzymuje się przy sąsiednim, słynnym Seljalandsfoss, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że zaledwie 600 metrów dalej, ukryty za potężną skałą o nazwie Franskanef, znajduje się prawdziwy geologiczny skarb.

Wodospad spada z wysokiego klifu bezpośrednio do głębokiej, mrocznej szczeliny. Aby go zobaczyć w pełnej krasie, trzeba wykazać się odrobiną odwagi i przygotować na bliskie spotkanie z lodowatą wodą.
Gdzie się znajduje i jak dojechać?
Gljúfrabúi znajduje się na południu wyspy, przy zjeździe z Ring Road (droga nr 1) na drogę nr 249 (Þórsmerkurvegur), prowadzącą do doliny Thórsmörk. Możesz zaparkować na głównym parkingu przy Seljalandsfoss (uwaga: parking jest płatny, a opłata wspiera utrzymanie infrastruktury) i udać się na północ wzdłuż zbocza klifu. Po kilku minutach spaceru szeroką, szutrową ścieżką dotrzesz do wąskiej szczeliny w skale, z której wypływa rwący strumień.
Bezpieczeństwo i wejście do kanionu
Aby dostać się do wnętrza „jaskini” (która technicznie jest bardzo wąskim kanionem bez dachu), musisz przejść korytem rzeki. Nie ma tam suchego szlaku. W zależności od poziomu wody, będziesz musiał balansować na śliskich, wystających z wody kamieniach lub po prostu brodzić w strumieniu.
Jak się przygotować, by nie przemoknąć? Podstawą jest odpowiednie obuwie. Zwykłe buty trekkingowe mogą okazać się niewystarczające, jeśli poziom wody po deszczach jest wyższy. Idealnie sprawdzają się wysokie, w pełni wodoodporne kalosze z grubą podeszwą lub neoprenowe skarpety włożone do butów trekkingowych, które po wyjściu z kanionu można szybko zmienić na suche. Wnętrze wąwozu wypełnione jest gęstą mgłą wodną – powracająca fala uderzeniowa spadającej kaskady sprawia, że w kilka sekund możesz być mokry. Kompletny strój z membraną (kurtka hardshell oraz spodnie wodoodporne) to absolutna konieczność.
Wskazówki dla fotografów
Wewnątrz wąwozu panują trudne warunki oświetleniowe – światło wpada jedynie przez szczelinę z góry. Dodatkowym wyzwaniem jest wszechobecny spray wodny. Aby zrobić dobre zdjęcie, weź ze sobą kilka ściereczek z mikrofibry do obiektywu i w miarę możliwości używaj sprzętu uszczelnionego (weather-sealed). Najlepsze ujęcia wychodzą, gdy model stoi na dużym głazie znajdującym się przed samym wodospadem, co oddaje niesamowitą skalę tego miejsca.
Kvernufoss – majestatyczny sąsiad Skógafoss, o którym wiedzą nieliczni (Wodospad nr 2)
Kolejny punkt na mapie, Kvernufoss, to 30 – metrowa kaskada na rzece Kverná, która opada do pięknego, ukształtowanego przez lodowce kanionu Kvernagil. Zaledwie kilkaset metrów na zachód znajduje się jeden z najczęściej fotografowanych wodospadów świata – Skógafoss. Podczas gdy Skógafoss codziennie oblężony jest przez setki turystów, w kanionie Kvernagil można często usłyszeć wyłącznie szum spadającej wody.
Gdzie się znajduje i jak dojechać?
Aby dotrzeć do Kvernufoss, nie jedź na główny parking pod Skógafoss. Skieruj się odrobinę dalej na wschód i podążaj za znakami na Skógar Museum (Muzeum Ludowe w Skógar). Parking przy muzeum jest miejscem, w którym zostawisz samochód (pamiętaj o uiszczeniu drobnej opłaty parkingowej, która trafia do lokalnej społeczności). Po wschodniej stronie kompleksu muzealnego znajdziesz małą drabinkę przechodzącą przez ogrodzenie z siatki. To początek szlaku.

Spacer dnem wąwozu zajmuje około 15-20 minut i jest stosunkowo łatwy, choć trasa bywa błotnista. Przejdziesz wzdłuż rwącej rzeki Kverná, otoczony przez majestatyczne, porośnięte soczystym zielonym mchem formacje z tufu wulkanicznego.
Unikalna perspektywa: Spacer za kurtyną wody
To, co czyni Kvernufoss tak wyjątkowym, to fakt, że – podobnie jak w przypadku Seljalandsfoss – można wejść za jego wodną kurtynę. Jaskinia za wodospadem jest wystarczająco głęboka, aby bezpiecznie się w niej poruszać. Widok ryczącej wody na tle zielonego kanionu oświetlonego popołudniowym słońcem to sceneria niczym z epickiego filmu fantasy.
Ważne zasady: Kanion znajduje się na terenach prywatnych. Właściciele łaskawie udostępniają go zwiedzającym, dlatego absolutnie kluczowe jest trzymanie się wytyczonej ścieżki, nie niszczenie delikatnej flory i zachowanie ciszy. W miesiącach zimowych wejście za wodospad może być niebezpieczne ze względu na spadające sople lodu i wyjątkowo śliskie, oblodzone podłoże.
Írafoss i Arjanurfoss – spokojne kaskady idealne na przerwę w trasie Ring Road (Wodospady nr 3 i 4)
Gdy przejedziemy miejscowość Hvolsvöllur kierując się w stronę Vík, po lewej stronie, w głębi lądu majaczą wulkaniczne zbocza, za którymi kryje się niesławny lodowiec Eyjafjallajökull. To stamtąd wypływa rzeka Írá, tworząc dwie piękne, blisko ze sobą sąsiadujące kaskady: Írafoss (często oznaczany na mapach również pod alternatywną, rzadszą nazwą Arjanurfoss lub jako zespół połączonych bystrzy wodnych) oraz nieco mniejsze bezimienne wodospady towarzyszące.
Írafoss mierzy imponujące 41 metrów wysokości. Słowo „Írá” nawiązuje wprost do wczesnej historii wyspy – w rejonie tym przebywali niegdyś celtyccy (irlandzcy) osadnicy lub niewolnicy zwani Papar, zanim na wyspie ostatecznie zadomowili się nordyccy wikingowie. Według legend, irlandzki chrześcijanin został wypędzony z tych okolic, a miejsce nazwano na jego cześć „Irlandzkim Wodospadem”.

Gdzie się znajdują i jak dojechać?
Wodospady te stanowią doskonały przykład miejsc, które jednak rzadko skłaniają turystów do zjazdu z trasy. Aby do nich dotrzeć, należy skręcić z Ring Road na drogę nr 246 (około 30 km od Hvolsvöllur, jadąc na wschód). Zjazd nie jest krzykliwie oznakowany. Po przejechaniu kilku kilometrów szutrową drogą, można zaparkować w niewielkiej zatoce parkingowej, zaledwie około 100 metrów od wodospadu.
Dlaczego warto tu się zatrzymać?
W przeciwieństwie do infrastruktury wokół potężnych, komercyjnych kaskad, obszar wokół Írafoss i Arjanurfoss pozostaje dziki i niezagospodarowany. Znajdziesz tu strzeliste bazaltowe kolumny, głęboki zielony mech i krystalicznie czystą, lodowcową wodę z uderzającym w dno szybkim, cienkim strumieniem. Teren tuż pod wodospadem jest skalisty i nieregularny – nie ma tu wytyczonych drewnianych podestów. Zapewnia to niesamowicie cichą i intymną atmosferę. To idealne miejsce na rozłożenie koca, wyciągnięcie termosu z gorącą herbatą i odpoczynek w trakcie długiej jazdy po południowym wybrzeżu.
Gluggafoss (Merkjárfoss) – geologiczne „okno” południa (Wodospad nr 5)
Aby dopełnić naszą listę 5 unikalnych wodospadów, nie sposób pominąć wspaniałego Gluggafoss (znanego lokalnie również jako Merkjárfoss).
Słowo gluggar po islandzku oznacza okna. Wodospad ten na rzece Merkjá jest fenomenem na skalę wyspy ze względu na swoją strukturę geologiczną. Górna część klifu składa się z palagonitu (tufu wulkanicznego) – stosunkowo miękkiej skały. Siła rzeki wyrzeźbiła w nim szereg otworów, tuneli i naturalnych łuków. Obserwując wodospad z dołu, wydaje się, że woda płynie wewnątrz skały, co jakiś czas wychylając się przez wyżłobione geologiczne „okna”. Niższa część kaskady to z kolei twardy bazalt, który rozbija strumień na dziesiątki mniejszych odnóg.

Lokalizacja
Gluggafoss znajduje się w malowniczym regionie Fljótshlíð. Jadąc z Hvolsvöllur, należy skręcić w drogę nr 261. Po około 17 kilometrach po prawej stronie wyłoni się wodospad, u podnóża którego znajduje się spory parking. Pomimo doskonałego dostępu, turystów jest tu ułamek tego, co na głównym szlaku Ring Road. Przy wodospadzie znajduje się krótki, lekko pnący się pod górę szlak, który pozwala na obejrzenie „okien” z bliska.
Logistyka i ubiór: Jak przygotować się na 'prysznic’ z islandzkiego wodospadu?
Odpowiednie przygotowanie do eksploracji islandzkich wodospadów często determinuje to, czy wycieczka będzie pięknym wspomnieniem, czy walką o przetrwanie w przemoczonym ubraniu. Powiedzenie „Na Islandii nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania” sprawdza się tutaj perfekcyjnie.
Odwiedzając miejsca takie jak Gljúfrabúi czy wchodząc za Kvernufoss, należy ubrać się „na cebulkę”.
| Element ubioru | Zastosowanie przy wodospadach | Nasza rekomendacja |
|---|---|---|
| Bielizna termoaktywna | Izolacja termiczna i odprowadzanie wilgoci | 100% Wełna Merino (grubość zależna od pory roku) |
| Warstwa środkowa | Zatrzymanie ciepła ciała | Lekki polar, sweter wełniany (lopapeysa) |
| Warstwa zewnętrzna (Hardshell) | Ochrona przed deszczem, wiatrem i bryzą z wodospadu | Membrana wodoodporna i wiatroszczelna (np. Gore-Tex) – zarówno kurtka, jak i spodnie |
| Obuwie | Przechodzenie przez strumienie, błotniste szlaki | Wysokie buty trekkingowe z membraną, ewentualnie kalosze dla Gljúfrabúi |
| Ochrona sprzętu | Zabezpieczenie elektroniki przed wilgocią | Wodoodporny pokrowiec na plecak (Raincover), ściereczki z mikrofibry, osłona przeciwsłoneczna na obiektyw (chroni szkło przed kroplami) |
Bezpieczeństwo na szlakach: Islandzka pogoda potrafi zmienić się drastycznie w ciągu kilkunastu minut. Śliskie kamienie, zamarznięta mgła z wodospadów osadzająca się na schodach i porywisty wiatr mogą stanowić zagrożenie. Przed wyjazdem w teren ZAWSZE sprawdzaj aktualne warunki meteorologiczne na oficjalnej stronie vedur.is oraz warunki drogowe na road.is. Do planowania wycieczek połączonych z trekkingiem niezbędna jest również aplikacja z alertami z portalu SafeTravel.is.
Noclegi na południowym wybrzeżu: Gdzie spać, by uniknąć tłumów i być blisko natury?
Wybór odpowiedniego miejsca na nocleg na Islandii to klucz do sukcesu – szczególnie jeśli chcesz uniknąć autokarów pełnych turystów i budzić się przy dźwiękach natury. Zamiast szukać hoteli w centrum miasteczek, warto postawić na obiekty wkomponowane w surowy krajobraz wyspy, które oferują bezpośredni kontakt z żywiołami.
Rezerwując nocleg na południowym wybrzeżu, w okolicach Hvolsvöllur, Skógar czy Vík, zyskujesz strategiczną przewagę. Możesz odwiedzić wybrane wodospady wczesnym rankiem, o wschodzie słońca lub późnym wieczorem, korzystając ze zjawiska Dnia Polarnego (białych nocy) w sezonie letnim.
The Garage – apartamenty u stóp wodospadów
Pierwszą propozycją jest The Garage, położony w Varmahlíð, niedaleko słynnego Skógar. To miejsce absolutnie wyjątkowe, ponieważ mieści się w odrestaurowanym budynku dawnego gospodarstwa rolnego, tuż u podnóża stromych gór. Każdy apartament oferuje widok na ocean lub majestatyczne zbocza, a wnętrza łączą surowy beton z przytulnym, skandynawskim wykońceniami. Pobyt tutaj pozwala poczuć się jak u islandzkiej rodziny, a strategiczna lokalizacja sprawia, że do okolicznych wodospadów dotrzesz w kilka minut, wyprzedzając tłumy. Cena za noc w komfortowym studio oscyluje w granicach 1100–1500 PLN.


Magma Hotel – cisza pośrodku polach lawy
Dla osób szukających jeszcze większego odosobnienia idealnym wyborem będzie Magma Hotel w miejscowości Kirkjubæjarklaustur. Obiekt ten składa się z kameralnych, nowoczesnych domków rozrzuconych na mszystym polu lawy Eldhraun. Widok z okien obejmuje spokojne jezioro oraz majaczące na horyzoncie lodowce. Jest to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji zorzy polarnej, ponieważ brak sztucznego światła w okolicy gwarantuje niemal idealne warunki. Za pokój typu Deluxe z wliczonym w cenę doskonałym śniadaniem opartym na lokalnych produktach zapłacisz od 1200 do 1700 PLN.


UMI Hotel – luksusowy minimalizm pod wulkanem
Ostatnią rekomendacją jest luksusowy UMI Hotel, który znajduje się w całkowitym odosobnieniu pod słynnym wulkanem Eyjafjallajökull. Architektura tego miejsca to hołd dla minimalizmu – budynek niemal znika w szarym, wulkanicznym krajobrazie. Goście mogą wybierać między pokojami z widokiem na surowe góry lub na bezkresny, czarny piasek wybrzeża i archipelag Westman Islands. To propozycja dla podróżników ceniących ciszę, wysoką estetykę i wybitną kuchnię serwowaną na miejscu, co jest kluczowe w tak wyludnionej okolicy. Nocleg w tym prestiżowym punkcie to koszt rzędu 1400–1900 PLN.


Kiedy najlepiej odwiedzić wodospady na Islandii?
Planowanie wycieczki na Islandię wiąże się z podjęciem ważnej decyzji dotyczącej pory roku. Każdy sezon oferuje zupełnie inne doświadczenia, zwłaszcza w kontekście eksploracji wodospadów ukrytych poza głównym szlakiem:
- Wiosna i Lato (maj – sierpień): To zdecydowanie najbezpieczniejszy i najwygodniejszy czas na odwiedziny. Brak śniegu i lodu sprawia, że szlaki na dnie kanionów (jak przy Kvernufoss) są łatwiejsze do pokonania, a brodzenie w rzece przy Gljúfrabúi jest znacznie mniej dotkliwe z uwagi na wyższe temperatury. Ze względu na zjawisko dnia polarnego (Midnight Sun), słońce świeci niemal całą dobę, co pozwala zwiedzać wodospady późno w nocy w kompletnej izolacji i świetnym oświetleniu fotograficznym.
- Jesień (wrzesień – październik): Złota islandzka jesień to raj dla fotografów. Trawa i mchy wokół wodospadów nabierają niesamowitych, rdzawych odcieni. Temperatury wciąż pozwalają na swobodny trekking, jednak trzeba być przygotowanym na częstsze opady deszczu, które znacząco podnoszą poziom wody w rzekach, co może utrudnić wejście do jaskini Gljúfrabúi. W pogodne noce pojawia się już szansa na obserwację zorzy polarnej.
- Zima (listopad – kwiecień): Zima na Islandii to krajobraz niczym z baśni. Wodospady takie jak Gluggafoss czy Kvernufoss potrafią częściowo zamarznąć, tworząc gigantyczne sople lodowe przypominające szklane organy. Należy jednak zachować ekstremalną ostrożność. Podłoże jest skrajnie oblodzone – raki na buty (crampons) to absolutny obowiązek. Ponadto szutrowe drogi dojazdowe do mniej znanych miejsc mogą być nieodśnieżane i nieprzejezdne bez samochodu z napędem 4×4. Wejście za kurtynę wodospadu w tym okresie jest często niebezpieczne z powodu spadających brył lodu.
Podsumowanie
Podsumowując, południowe wybrzeże Islandii to znacznie więcej niż kilka najbardziej obfotografowanych punktów przy Drodze nr 1. Odkrywając ukryte kaskady takie jak ukryty w kanionie Gljúfrabúi, cichy Kvernufoss, spokojny Írafoss z sąsiadującym Arjanurfoss oraz dziurawy Gluggafoss, dajesz sobie szansę na bliskie obcowanie z potęgą natury bez tłumów na drugim planie. Wymagają one jednak odrobinę lepszego przygotowania logistycznego – odpowiednia odzież wodoodporna (szczególnie spodnie i odpowiednie obuwie górskie) to podstawa bezpieczeństwa i komfortu.
Pamiętaj jednak, by podczas schodzenia z głównych tras turystycznych zawsze szanować środowisko, poruszać się wyznaczonymi do tego ścieżkami (nawet jeśli są to wąskie wydeptane szlaki) i zabierać ze sobą wszelkie śmieci.
Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.

